26.08.2015 11:36:01
Przychodzimy my. Po pewnym czasie pojawia się Andzin z żoną. Zamawiamy tylko napoje,gdyż po wcześniejszym obzarstwie nikt jakoś nie ma siły i ochoty na jedzenie.Próbujemy rozmawiać. Muzyka jest jednak bardzo głośna. W pewnym momencie dołącza do nas Ebyst. Bułgarzy zaczynają plasac. My też przylaczamy się do zabawy,ale o rozmowie nawet nie ma mowy. Muzyka zaglusza wszystko. Popilismy trochę.Ebyst decyduje,że lepiej przenieść się w inne miejsce. Dla nas jest to jednak koniec wieczoru. Jest już późno,a przed nami jeszcze jazda. Wymieniamy się telefonami i dogadujemy się,co do kolejnego spotkania...

