27.08.2015 15:18:46
Lądujemy na plaży. Z nami Punia. Oprócz Oskara Punia nie znosi wszystkiego co małe. Jej wrogami są dzieci. Im mniejsze tym bardziej wzbudza jej agresje. Na szczęście nie ma ich za dużo więc spokojnie spędzamy tu około godziny. Po godzinie pojawia się nasz ulubieniec z właścicielami. Witamy się,ale nasze pupile nie są zachwycone z tego spotkania,więc zostajemy na ten moment główna atrakcja plaży. Sytuacja nie pozwala na zacisniecie stosunków dobro sasiedzkich. Oddalamy się więc na bezpieczną odległość. Po pewnym czasie odwiedzamy też barek na Delfinie.Jedzenie jak zwykle wyśmienite mimo,że oczekiwanie na niego wymaga czasu...Pies jednak nie daje się nam nudzić. Znowu w polu jego widzenia ląduje Oskar...

