03.09.2015 13:45:23
(02.09.2015 22:26:43)Szarlot_K napisał(a): Jacky6 uwielbiam te Twoje stare zdjęcia!
Zamieszczaj ich jak najwięcej.
w bardzo starych czasach nawet nie raczkowałem w fotografice ...
teraz dopiero poczułem ten smak, oczywiście, nie składuję je w lapku ale dzielę się nimi i wrażeniami towarzyszącymi...
30 czerwca 2008
Nareszcie Łozenec i Morze Czarne.
Z przyjemnością zasiadam do konsumpcji rakijki, Maryla aż przebiera nogami nie mogąc mnie od niej oderwać, bo jest już gotowa na spacer.
Lśni na niej kreacja iście wieczorowa - gdzie tam mnie, nieborakowi, do niej, w moim żebrackim T-shircie...
Kwaterę mamy godną, trochę małą, ale z natryskiem i haźlikiem, nawet z balkonikiem, gdzie można miło wieczerzać (ale nie śniadać, albowiem z rana dopala słońce).
Telewizor oddałem gospodarzowi, bo w pokoju tylko nędzna antenka.
Na werandzie atmosfera kameralna, a wręcz przesycona samotnością, lecz jest telewizja kablowa, wprawdzie jest tylko jedna polska stacja - muzyczna, ale za to warunki do przyrządzania posiłków od rana do wieczora znakomite.
Całość jest tak bliska plaży, że docieramy do niej powłócząc nogami po asfalcie.
I tylko 25 lewa za noc! Czyli żyć, nie umierać...
Każdego roku zaglądamy do kilku kurorcików, mając stałą bazę w jednym – na samym początku był to najczęściej Czernomorec, ale teraz odmieniło nam się z Czernomorca na Łozenec.
W Łozencu zaliczamy 11 noclegów.
Zasadniczo zwykły dzień nie różni się od swego poprzednika, ale nam w to graj.
Wieczorami chodzimy na spacery wywiadowcze, pilnie obserwując wszelkie zmiany, jakie dokonały się od ubiegłego roku w otoczeniu.
Oto na głównym placyku widać w prześwicie budynek poczty, ale straciła ona już swoją funkcjonalność.
Sprzedaż widokówek przeniesiono do małej budki przed gmaszyskiem, sama poczta zachowała jedynie monopol na sprzedaż znaczków pocztowych.
Ale i to wkrótce upadnie, bo któż to dzisiaj wysyła pocztówki?
Większość narodów przeszła na upamiętnianie najmilszych chwil w postaci elektronicznego zapisu.
Ja też przestałem wysłać owe papierowe kartki - swego czasu szły one biura, bliższej rodziny.
Prawdopodobnie z uwagi na kolejny wojaż na Daleki Zabałkan będę zmuszony zawiesić edycję za co miłych Czytelników i Czytelniczki - serdecznie przepraszam.
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....

