10.09.2015 08:15:26
Właśnie się nad tym zastanawiałam...Wracamy do Achtopola. Jak codzień odwiedzamy Margo. Wypad wieczorny na miasto i powrót do Apartamentu. Znowu zaczynamy wieczorną biesiadę u sąsiada. Dzień wcześniej bawiliśmy się z Jamsem Bondem tego wieczoru z Don Corleone. W czasie biesiady dowiadujemy się,że nasz szacowny sąsiad dzień wcześniej skończył 70 lat i myślał,że jak zwykle u niego zagoscimy. Zrobiło się nam głupio ,bo nikt nie wiedział o tym wydarzeniu. Jednak szybko nadrabiamy zaległości . Jest też tradycyjne sto lat i długa... dyskusja.

