17.09.2015 07:23:38
Artur jednak zaczyna skakać i wychodzi samodzielnie z wody trzymając się skalek,co wcześniej nie było możliwe. Umawiamy się z Bondem następnego dnia na plaży miejskiej. W drodze do domu mój mąż jest trochę zdenerwowany. Nie wie czy kuracja na którą nie był zdecydowany pomogła. Jeśli coś by się stało ,co by zrobił tu w Bułgari. Wracamy do apartamentu ,saczymy rakije i kładziemy się spać....

