25.09.2015 21:45:09
teraz biernie, chociaż zdarzało się i czynnie (ale raczej jako wspomożenie bardziej aktorskie) i jak było przed, to ciekawie czasami wychodziło.
Jeden znajomy preferował przed, ale potem wypijał szklankę soku wyciśniętego z cytryny i potrafił tak 1,5 godz. zagrać, dopóki menago nie zakazał i nie przypilnował
a apropo piwa, to akurat w biedronce pojawił się kozeł z południa. Nie wiem skąd się dowiedzieli, że to akurat lubię
Jeden znajomy preferował przed, ale potem wypijał szklankę soku wyciśniętego z cytryny i potrafił tak 1,5 godz. zagrać, dopóki menago nie zakazał i nie przypilnował

a apropo piwa, to akurat w biedronce pojawił się kozeł z południa. Nie wiem skąd się dowiedzieli, że to akurat lubię

