30.09.2015 18:40:43
Pedzimy dalej. Zajezdzamy w okolice Bukaresztu. Jest już ciemnawo. Nagle zmiana planów. Pierwszy raz nie jedziemy przez obwodnicę Bukaresztu,ale wjeżdżamy do jego centrum. Droga nadzwyczaj spokojna i daje nam możliwość zobaczenie z perspektywy auta kilku budowli ,które widzieliśmy wcześniej w przewodnikach. Nie wspomnę już nawet o knajpkach ,które mrugaja do nas zachęcająco. Trzeba pomyśleć też o tym,żeby w najbliższym czasie nawiedzic to miasto...

