06.10.2015 18:54:41
A ja jakoś nie odczuwam presji picia mocnych alkoholi na Bałkanach. Nawet staram się tego unikać
W tym roku wypiliśmy do spółki 50 gram, w ubiegłym chyba jeszcze mniej. Ale inna sprawa, że każdy w zasadzie proponuje. To co piszesz Arka. Rakija czai się za każdym rogiem. Wolę upodlić się piwem, przynajmniej dłużej to trwa i nie mam następnego dnia siedmiu promili
Przy wódce/ rakiji/ mastice (kiedyś piłem jej sporo, jak się łatwo domyślić) w godzinę byłbym złożony jak scyzoryk.
W tym roku wypiliśmy do spółki 50 gram, w ubiegłym chyba jeszcze mniej. Ale inna sprawa, że każdy w zasadzie proponuje. To co piszesz Arka. Rakija czai się za każdym rogiem. Wolę upodlić się piwem, przynajmniej dłużej to trwa i nie mam następnego dnia siedmiu promili
Przy wódce/ rakiji/ mastice (kiedyś piłem jej sporo, jak się łatwo domyślić) w godzinę byłbym złożony jak scyzoryk.

