06.10.2015 19:17:43
(06.10.2015 18:37:18)arka napisał(a): Nie jeden z Nas tu obecnych jeszcze przed pierwszym swym wyjazdem w tamte rejony za pewnie miał nie raz styczność z alkoholami rodzimej produkcji z tamtego regionu lub przynajmniej o nich słyszał już wcześniej przed?!
zasadniczo przed pierwszym trafieniem do bułgarii (1997) styczność miałem wyłączne z winem stołowym marki sophia (u nas stołowym, bo jak wiadomo sophię w sofii zasadniczo piją menele, jak akurat nie uzbierali na nic lepszego) oraz słyszałem co nieco o plisce, słonecznym brzegu i takim szatańskim wynalazku, jak rakija. w sumie dobrze. odkrywanie lokalnego kolorytu w butelkach sprawiło mi dużą satysfakcję a koledzy w polsce słysząc ceny towarzyszące temu odkrywaniu robili zakłady czy wrócę na łono ojczyzny z marskością wątroby, czy nie

