22.05.2015 09:09:28
peter1974 to o czym piszesz to specyfika sezonu. Mnie też przytrafiło się podobnie. Chodzi o to, że w jednym sezonie jedna restauracja może być rewelacyjna, a w kolejnym sezonie jedzenie w tej restauracji to kiszka. Wynika to z tego, że sezonowo zmienia się obsługa zarówno kelnerska jak i szef kuchni. Oczywiście nie wszędzie i nie zawsze, ale często tak jest. Także najpierw proponuję kontrolne danie w ulubionej restauracji, żeby sprawdzić jak jest, a potem, jak wszystko ok, to idziemy na całość. Moje ulubione dania w Bułgarii to musaka, kawarma, pilieszka, grilowane warzywa, caca, makrelka, safridki, faszerowane papryczki, a z ciężkich dań - sacz, gjuwecz. Aż ślinka cieknie. A w tym roku chyba nici z wyjazdu. No cóż, czekamy do następnego. A może jeszcze coś się zmieni..

