11.10.2015 19:45:44
(10.10.2015 18:05:45)dar.iva napisał(a): thomasso,nigdy nie robiłam ,bo raczej unikam jeść ,a i tu nie ma chętnych.Jedynie latem w Primorsku kupuję w jednym sprawdzonym miejscu.Jeżeli coś,to robię pyrżeni filiiki ,a do nich domowa konfitura z dojrzałych figA ty robisz je w frytkownicy?
aekzal,to były podłuczeni tykwiczki,czyli smażone kabaczki zalane jogurtem z solą,czosnkiem i koperkiem.Bardzo łatwe.
Podpowiedz jak je robiłaś, tak jak pisałem były pyszne.


A ty robisz je w frytkownicy?