22.05.2015 22:37:37
Witam tu znowu! Tę pierwszą odsłonę raczej chciał bym napisać ku przestrodze jak nie należy wybierać się w góry!
To było albo 2006 lub 2007 roku!W listopadzie! W owym to czasie bardzo mocno udzielałem się na www.flirt4e.com ! Wtenczas bardzo urabiałem nowo zapoznaną taką jedną niesamowicie urokliwą Hubavice z Sofii- Nansy Łudata miało to dziewcze taką sobie ksywkę tam wtedy! A,że byłem w tym czasie w domku rozpamiętywując sobie jeszcze minione wakacje to cały czas poszukiwałem puntów zaczepienia-natarcia stycznego z w/w Dziewczyną! Nansy była nawet zafascynowana jak to mi mój mózg zasysa ładnie język Bułgarski! Właściwie na mój osąd naniuch lub zasysanie języka obcego jest wprost proporcjonalne do urody danej panny która nas uczy!Jak już wówczas raczyłem to zauważyć! Nie przeszkadzało mi to wcale ,że ma męża zwłaszcza ,że wyczuwałem w Jej w stosunku co do mej osoby jak by aprobatę i zainteresowanie też! A co tam! Życie trza brać takie jakie ono jest-tak sobie wtedy to tłumaczyłem!
Wspominając Nansy w tym poście nie służy mi ku temu aby prowadzić nachalne jakieś swoje chwalipiętstwo którego za bardzo nie lubię! Nawet na pierwszym Bulgaricusie starałem być bardzo powściągliwy! Ale to dzięki Nansy Ł. strzeliła mi do głowy myśl aby pojechać na Musałę! A przy okazji może coś bym z Nansy wykombinował przy okazji! Zresztą każdy "myśliwy" tak by postąpił! /Z myślistwem strzelanym do zwierząt nie mam nic wspólnego na szczęście/ Uważam,że wtenczas to tylko dzięki niej tam wyrwałem! Więc napomnienie moje o Niej uważam za uzasadnione!
W owym to czasie mój Bułgarski/ dzięki Nansy/ pozwalał już mi całkiem skrzętnie rozwijać różne ciekawe językowe scenariusze pomimo ,że mój Bg był bardzo jeszcze "razwalen"-chyba popadałem nim na podatny grunt. Właściwie zasypywałem Nansy ciekawymi według mojej oceny historyjkami co do mych różnych preferencji, zainteresowań i jak to przy okazji opowiadałem Jej jak mi się Jej kraj podoba! Właściwie takie no niby nic... zwyczajne pitu pitu!
Jak pamiętam tamten czas to początek listopada u nas był nadzwyczaj ciepłym! A tu nagle Nansy mi pisze,że jak Jej jest bardzo nudno a przy okazji,że w górach sneg zavaliasze/ czy jakoś tak .... Od razu oczyma swej wyobrażni ujrzałem piękne kruczo-czarne włosy Nansy na tle białych szczytów! To miało jakiś sens jak to wtedy oceniałem!
I zacząłem w te pędy kleić plan ... Przecież to takie proste! A co tam, dam radę jak zwykle!
Otwierając nową opowieść-wspomnienia,zawsze pamiętam jak się szybko w to wkręciłem!
Jutro postaram się oczywiście dopisać więcej! Zdjęcia z owej szczęsno-nieszczęsnej wycieczki mam tylko na papierze!/fotki z papieru postaram przefocić na cyfrrę-skanera niet/
A czemu takiej niby nieszczęsnej bo mogło się to skończyć inaczej nawet bez happy endu/ ale nomm wszystko dobre cooo ..... Jednak teraz piszę te moje wspomnienia!
Wszystkim dziękuję za uwagę!
To było albo 2006 lub 2007 roku!W listopadzie! W owym to czasie bardzo mocno udzielałem się na www.flirt4e.com ! Wtenczas bardzo urabiałem nowo zapoznaną taką jedną niesamowicie urokliwą Hubavice z Sofii- Nansy Łudata miało to dziewcze taką sobie ksywkę tam wtedy! A,że byłem w tym czasie w domku rozpamiętywując sobie jeszcze minione wakacje to cały czas poszukiwałem puntów zaczepienia-natarcia stycznego z w/w Dziewczyną! Nansy była nawet zafascynowana jak to mi mój mózg zasysa ładnie język Bułgarski! Właściwie na mój osąd naniuch lub zasysanie języka obcego jest wprost proporcjonalne do urody danej panny która nas uczy!Jak już wówczas raczyłem to zauważyć! Nie przeszkadzało mi to wcale ,że ma męża zwłaszcza ,że wyczuwałem w Jej w stosunku co do mej osoby jak by aprobatę i zainteresowanie też! A co tam! Życie trza brać takie jakie ono jest-tak sobie wtedy to tłumaczyłem!
Wspominając Nansy w tym poście nie służy mi ku temu aby prowadzić nachalne jakieś swoje chwalipiętstwo którego za bardzo nie lubię! Nawet na pierwszym Bulgaricusie starałem być bardzo powściągliwy! Ale to dzięki Nansy Ł. strzeliła mi do głowy myśl aby pojechać na Musałę! A przy okazji może coś bym z Nansy wykombinował przy okazji! Zresztą każdy "myśliwy" tak by postąpił! /Z myślistwem strzelanym do zwierząt nie mam nic wspólnego na szczęście/ Uważam,że wtenczas to tylko dzięki niej tam wyrwałem! Więc napomnienie moje o Niej uważam za uzasadnione!
W owym to czasie mój Bułgarski/ dzięki Nansy/ pozwalał już mi całkiem skrzętnie rozwijać różne ciekawe językowe scenariusze pomimo ,że mój Bg był bardzo jeszcze "razwalen"-chyba popadałem nim na podatny grunt. Właściwie zasypywałem Nansy ciekawymi według mojej oceny historyjkami co do mych różnych preferencji, zainteresowań i jak to przy okazji opowiadałem Jej jak mi się Jej kraj podoba! Właściwie takie no niby nic... zwyczajne pitu pitu!
Jak pamiętam tamten czas to początek listopada u nas był nadzwyczaj ciepłym! A tu nagle Nansy mi pisze,że jak Jej jest bardzo nudno a przy okazji,że w górach sneg zavaliasze/ czy jakoś tak .... Od razu oczyma swej wyobrażni ujrzałem piękne kruczo-czarne włosy Nansy na tle białych szczytów! To miało jakiś sens jak to wtedy oceniałem!
I zacząłem w te pędy kleić plan ... Przecież to takie proste! A co tam, dam radę jak zwykle!
Otwierając nową opowieść-wspomnienia,zawsze pamiętam jak się szybko w to wkręciłem!
Jutro postaram się oczywiście dopisać więcej! Zdjęcia z owej szczęsno-nieszczęsnej wycieczki mam tylko na papierze!/fotki z papieru postaram przefocić na cyfrrę-skanera niet/
A czemu takiej niby nieszczęsnej bo mogło się to skończyć inaczej nawet bez happy endu/ ale nomm wszystko dobre cooo ..... Jednak teraz piszę te moje wspomnienia!
Wszystkim dziękuję za uwagę!
Арка беееее .... зашто ми не вдигаш ?! :-)))))

