01.12.2015 10:27:26
Pamiętam dokładnie o tej różnicy w cenie. Dla trojga 33 leva, z napojami jak piwa i portokał jednakże a natomiast w Sparmie 11 leva i wszyscy bardzo syci, chociaż bez zup dla odmiany. Na co dzień to odpada bo jednak przy okazji obiadu posiedzieć np. w mechanie Morskie Oko obserwując horyzont po Białą to część uroku wakacji. Oszczędzamy gdy potrzebujemy chwilowej odmiany i tak w kółko, kebab pod koniec ul. Rybarskiej także spełnia dobrze swą rolę różnicowania menu.
Najciekawiej w w jadłospisie było w 93 roku w Sozopolu. Z racji hotelu Spartak, knajpek i owoców morza gotowanych na chodniku przez życzliwych tubylców.
Mack
Najciekawiej w w jadłospisie było w 93 roku w Sozopolu. Z racji hotelu Spartak, knajpek i owoców morza gotowanych na chodniku przez życzliwych tubylców.
Mack

