10.12.2015 12:19:03
Orlin kusi, jak zwykle.
Taki rejs z Bułgarii na Kanary byłby jak znalazł, ale jak to zorganizować logistycznie???
Samoloty do Bułgarii w maju nie bardzo chcą latać za rozsądne pieniądze, samochodu nie ma jak odebrać po rejsie, no i sam rejs to jednak wyzwanie. I nie problemem jest nawet morze dla przygotowanego jachtu i załogi ale CZAS!!! A czasu w maju za dużo nie ma. Sam "przelot" do Malagi czy Gibraltaru zajmie ponad tydzień.
Orlinie, wiem że Twoje zaproszenie nie było rzucone na wiatr, ale chyba skazani będziemy na Chorwację albo na Kira, jeżeli przygotuje chociaż trochę jedną z łódek.
Ja namawiam chłopaków na rejs na północ Morza Czarnego. Jak daleko można by popłynąć??? Ukraina, czy lepiej nie ryzykować odprawy???
Bo w sumie nie jest daleko, teren i zwyczaje znamy, wpadamy do Metro po drobne zakupy i w drogę....
Taki rejs z Bułgarii na Kanary byłby jak znalazł, ale jak to zorganizować logistycznie???
Samoloty do Bułgarii w maju nie bardzo chcą latać za rozsądne pieniądze, samochodu nie ma jak odebrać po rejsie, no i sam rejs to jednak wyzwanie. I nie problemem jest nawet morze dla przygotowanego jachtu i załogi ale CZAS!!! A czasu w maju za dużo nie ma. Sam "przelot" do Malagi czy Gibraltaru zajmie ponad tydzień.
Orlinie, wiem że Twoje zaproszenie nie było rzucone na wiatr, ale chyba skazani będziemy na Chorwację albo na Kira, jeżeli przygotuje chociaż trochę jedną z łódek.
Ja namawiam chłopaków na rejs na północ Morza Czarnego. Jak daleko można by popłynąć??? Ukraina, czy lepiej nie ryzykować odprawy???
Bo w sumie nie jest daleko, teren i zwyczaje znamy, wpadamy do Metro po drobne zakupy i w drogę....
Pozdrawiam, Hary.

