Dziękuję Wam: Tereso i Kocurze za porady.
Mam nadzieję, że może nie na najbliższy weekend, ale w wakacje uda się w ten rejon zawitać.
To jest tak, że zapamiętujemy jakiś smak z przeszłości, po czym okazuje się, że nie zawsze jest do czego wracać (apropo tego jedynego dobrego, to było faktycznie świeżutkie z 2014 r.).
Tym razem podążę chyba w kierunku czerwonego półwytrawnego. Smakoszem nie jestem, ale raz na jakiś czas coś delikatnie cierpkiego chętnie kosztuję.
Ale to już w innych tematach winno-kulinarnych, gdy zbiorę trochę informacji by wiedzieć o co się pytać
PS: Tokaj i okolice, jak już wspomniałem, pewnie odwiedzę, bo tak jakoś miło całkiem tam całkiem (jak na Węgry).
Wracając do tematu, czyli do weekendowego spożywania napojów alkoholowych czy też tzw. wyskokowych, to ja już zaczynam w czwartek i z Malutką idziemy na całego. Nawet całą butelkę Piccolo wysuszę do dna i pewnie 3/4 butelki przypadającej na Malutką, a co mi tam
.
Ale jak zwykle nic nie obejdzie się bez pewnych rozterek: brzoskwinia czy truskawka ?
Ale to już sami się naradzimy.
Mam nadzieję, że może nie na najbliższy weekend, ale w wakacje uda się w ten rejon zawitać.
To jest tak, że zapamiętujemy jakiś smak z przeszłości, po czym okazuje się, że nie zawsze jest do czego wracać (apropo tego jedynego dobrego, to było faktycznie świeżutkie z 2014 r.).
Tym razem podążę chyba w kierunku czerwonego półwytrawnego. Smakoszem nie jestem, ale raz na jakiś czas coś delikatnie cierpkiego chętnie kosztuję.
Ale to już w innych tematach winno-kulinarnych, gdy zbiorę trochę informacji by wiedzieć o co się pytać
PS: Tokaj i okolice, jak już wspomniałem, pewnie odwiedzę, bo tak jakoś miło całkiem tam całkiem (jak na Węgry).
Wracając do tematu, czyli do weekendowego spożywania napojów alkoholowych czy też tzw. wyskokowych, to ja już zaczynam w czwartek i z Malutką idziemy na całego. Nawet całą butelkę Piccolo wysuszę do dna i pewnie 3/4 butelki przypadającej na Malutką, a co mi tam
. Ale jak zwykle nic nie obejdzie się bez pewnych rozterek: brzoskwinia czy truskawka ?
Ale to już sami się naradzimy.

