Ocena wątku:
  • 8 głosów - średnia: 4.38
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Na bułgarskim szlaku jacky @ maryla od lat !
A takie tam…
Wspomniało mi się jak pierwszy raz przyleciałem do Sofii.
A było to Roku Pańskiego 1975 w drugiej połowie września.
W ramach wymiany praktyk młodych pracowników rewizytowałem bułgarskiego korespondenta naszej firmy. Wcześniej gościłem w kraju swojego bułgarskiego odpowiednika.
Po wylądowaniu na lotnisku i odebraniu bagaży zacząłem w hali przylotów rozglądać się za swoim partnerem – opiekunem zarazem. Nie widzę go od samego początku, czekam kwadrans, potem pół godziny. Po godzinie spasowałem i wychodząc pod halę zjawiłem się tuż przed przystankiem autobusowym, gdzie wkrótce podjechał ikarus z tabliczką do centrum.
Chyba tylko pod wpływem impulsu wsiadłem nie mając biletu – założyłem naiwnie, że od kogoś odkupię.
Nie było tego „kogoś” to znaczy się za chwilkę jakaś młoda dziewczyna widząc moje rozpytywanie wstawiła do kasownika kolejny bilet i podała mi go. Nie chciała też ode mnie kasy.
Dojechawszy do centrum wyszedłem sobie z walizeczką i spacerkiem zaszedłem do pierwszego napotkanego hotelu pytając się o wolne miejsca. Były. Po chwili z pokojowego telefonu zadzwoniłem do firmy a raczej na portiernię bo to była niedziela. Był traf – mój patron tam już był, spóźnił się po mnie na lotnisko i wrócił do siebie. Zapytał o hotel w którym jestem i za chwilę był u mnie.
Stwierdził, że lokalizacja jaka trafiła mi się była losem wygranym na loterii bo hotel znajduje się dosłownie kilka minut od firmy.
Gdy kilka dni temu chcieli załatwić mi tam rezerwację to odmówiono im z powodu braku miejsc.
Cała dwutygodniowa praktyka z dwudniowym wypadem do Russe – odbyła się w Sofii.
Na początku było dość ciepło ale potem zawiało chłodem.
Wszystkie popołudnia i wieczory wolne więc wielokrotnie pospacerowałem sobie po centrum miasta obserwując codzienne życie mieszkańców, zaopatrzenie w sklepach.
Zaliczyłem też odwiedziny galerii malarskiej na zamku carskim.
Obserwowałem zmiany warty przy mauzoleum G. Dimitrova wybudowanym na wzór „towarzysza wiecznie żywego” z Moskwy.
Dość często zaglądałem do cerkwi A. Nevskiego, jeden raz nawet udało mi się skryć podczas nagrań chóru przez pewnie państwową wówczas firmę.
Przez jeszcze kolejne 15 lat corocznie jeździłem do Sofii a nieraz do innych miast jako, że objąłem obsługę rynku bułgarskiego. Wtedy śmiałem twierdzić, że centrum Sofii znałem dużo lepiej niż polskiej stolicy a nawet swojego miasta wojewódzkiego.
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
odcinek drugi... - przez jacky6 - 17.05.2015 20:04:21
odcinek trzeci... - przez jacky6 - 18.05.2015 21:09:52
odcinek czwarty... - przez jacky6 - 19.05.2015 18:19:49
odcinek piąty... - przez jacky6 - 20.05.2015 20:02:40
odcinek siódmy.. - przez jacky6 - 22.05.2015 22:36:52
Obzor by jacky & maryla ...... - przez jacky6 - 24.09.2015 22:33:40
RE: Czernomorec, Obzor czy Łozeniec by jacky & maryla ...... - przez jacky6 - 05.01.2016 15:35:26

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości