18.01.2016 23:22:50
Rzeczywiście chyba trzeba rozdzielić ten wątek na bułgarską czałgę
której ja też jestem fanką.
Mój numer jeden, zawsze pojawiający się w okolicach stycznia z tęsknoty za Bułgarią to: Hajde na moreto
której ja też jestem fanką.Mój numer jeden, zawsze pojawiający się w okolicach stycznia z tęsknoty za Bułgarią to: Hajde na moreto

