Przy końcu głównej ulicy zawijającej się w lewo i pod górę mieści się Kordopułowa Kaszta - winiarnia i muzeum urządzone w dawnej willi słynnego kupieckiego rodu Kordopulosów.
![[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20119.jpg]](http://ouh.home.pl/img/Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20119.jpg)
Podchodzimy, kładziemy się na murku i odpoczywamy chwilę.
![[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20120.jpg]](http://ouh.home.pl/img/Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20120.jpg)
Napis przy wejściu informuje po bułgarsku i po angielsku że wstęp dla Bułgarów kosztuje 1 lewa, a dla cudzoziemców 2 lewa. Próbujemy wejść za 1 lewa. Podchodzimy do kasjera, sympatycznego starszego pana, i czytamy cyrylicą na głos: Bałgary odin lewa, czużdency dwa lewa – no, a Paliaki? Na co ten zaczyna się śmiać i sprzedaje nam dwa bilety po 1 lewa. Zwiedzamy muzeum. Jest przyjemnie, bo w labiryntach piwnic z ogromnymi beczkami panuje chłód.
![[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20123.jpg]](http://ouh.home.pl/img/Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20123.jpg)
Z piwnic wychodzimy do wielkiej sali, gdzie można degustować i kupić wino.
![[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20097.jpg]](http://ouh.home.pl/img/Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20097.jpg)
Z jednego ze stolików kiwa na nas starszy mężczyzna i zaprasza do siebie. Przysiadamy się do niego i jego znajomych, a on nam się przedstawia: okazuje się, że jest potomkiem Kordopulosów i że postanowił ugościć Polaków (zapewne usłyszał o nas od kasjera). Przynosi na stół dzbanuszek wina i zakąskę – chleb, kaszkawał i miseczkę z przyprawami. Rozmawiamy o podobieństwach i różnicach między Polską a Bułgarią, gospodarz wypytuje nas o zarobki i bezrobocie w Polsce. Przynosi kolejny dzbanuszek, a my nie możemy się oprzeć cudownej mieszance smaków delikatnego melnickiego wina i chleba z serem i przyprawami.
![[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20118.jpg]](http://ouh.home.pl/img/Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20118.jpg)
Późnym już wieczorem dziękujemy za wspaniałą gościnę i zbieramy się do naszego pensjonatu
![[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20119.jpg]](http://ouh.home.pl/img/Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20119.jpg)
Podchodzimy, kładziemy się na murku i odpoczywamy chwilę.
![[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20120.jpg]](http://ouh.home.pl/img/Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20120.jpg)
Napis przy wejściu informuje po bułgarsku i po angielsku że wstęp dla Bułgarów kosztuje 1 lewa, a dla cudzoziemców 2 lewa. Próbujemy wejść za 1 lewa. Podchodzimy do kasjera, sympatycznego starszego pana, i czytamy cyrylicą na głos: Bałgary odin lewa, czużdency dwa lewa – no, a Paliaki? Na co ten zaczyna się śmiać i sprzedaje nam dwa bilety po 1 lewa. Zwiedzamy muzeum. Jest przyjemnie, bo w labiryntach piwnic z ogromnymi beczkami panuje chłód.
![[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20123.jpg]](http://ouh.home.pl/img/Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20123.jpg)
Z piwnic wychodzimy do wielkiej sali, gdzie można degustować i kupić wino.
![[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20097.jpg]](http://ouh.home.pl/img/Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20097.jpg)
Z jednego ze stolików kiwa na nas starszy mężczyzna i zaprasza do siebie. Przysiadamy się do niego i jego znajomych, a on nam się przedstawia: okazuje się, że jest potomkiem Kordopulosów i że postanowił ugościć Polaków (zapewne usłyszał o nas od kasjera). Przynosi na stół dzbanuszek wina i zakąskę – chleb, kaszkawał i miseczkę z przyprawami. Rozmawiamy o podobieństwach i różnicach między Polską a Bułgarią, gospodarz wypytuje nas o zarobki i bezrobocie w Polsce. Przynosi kolejny dzbanuszek, a my nie możemy się oprzeć cudownej mieszance smaków delikatnego melnickiego wina i chleba z serem i przyprawami.
![[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20118.jpg]](http://ouh.home.pl/img/Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20118.jpg)
Późnym już wieczorem dziękujemy za wspaniałą gościnę i zbieramy się do naszego pensjonatu
Bułgaria to raj dla górskich wędrowców

