Starym zwyczajem zapytaliśmy będąc pierwszy raz w Achtopolu sąsiada Bulgara co można tu jeszcze zjeść. To było działanie mojego męża osmielonego szumienskim. Bulgar zaproponował restauracje św. Gieorgij i gozleme na deptaku. Nigdy nie zwracalismy na to uwagi i wtedy zaczęło się. Okazało się ,że jest tam kilka miejsc.,gdzie można je zamówić. Mój mąż prawie codziennie biegał tam.Stwierdził,że przebilo to nawet polniczki z Sozopola z lutenica. Wracając do tematu gozleme świeże ciasto typu tureckiego jufka przekladane i smażone jak naleśniki z kaszkawalem,Sirenie , szynka do wyboru. Niebo w gębie.
Jeśli chodzi o polniczki w Sozopolu to w samym centrum na rozwidleniu z szynką,kurczakiem i lutnica biją wszystkie na głowę.
Zapomniałam o strandzankach. To też świetny kulinarny temat czyli grzanka z mielonym mięsem i przyprawami . Najlepsza w Primorsku naprzeciw Stella maris.
Następne wejście będzie o św gieorgij
Jeśli chodzi o polniczki w Sozopolu to w samym centrum na rozwidleniu z szynką,kurczakiem i lutnica biją wszystkie na głowę.
Zapomniałam o strandzankach. To też świetny kulinarny temat czyli grzanka z mielonym mięsem i przyprawami . Najlepsza w Primorsku naprzeciw Stella maris.
Następne wejście będzie o św gieorgij

