21.05.2016 22:24:54
To był kiedyś nasz Gwarek. Takie pływające sanatorium dla górników miało być. Był rozmach.
Rejs takim jachtem pewnie byłby niezapomniany, ale ....
Taki jacht z portu wyprowadzają raczej holowniki. Potem przy pomocy 2 wacht stawia się żagle i ustala kurs. Potem, gdzieś tak po 6-8 godzinach robi się zwrot. Do tego też z reguły potrzeba pełnego składu 2 wacht. I tak do następnego zwrotu. Płynie się raczej pełnymi kursami, bo dżentelmeni nie pływają przecież pod wiatr.
Jacht wygląda majestatycznie i wszyscy na niego zwrócą uwagę, ale co robić na morzu między zwrotami??? Pewnie trzeba go stale czyścić i konserwować albo zapić się można na amen. Chyba.
A jak byśmy koniecznie chcieli sprawdzić jak szybko pójdzie kursem ostro na wiatr, to pewnie i 2 wacht by było za mało do obsługi żagli.
No, może kiedyś się trafi okazja, ale póki co w Grecji czeka wyczarterowany już katamaran!!! To zdecydowanie też nie jest jacht wyczynowy i podobno też nie lubi pływać ostrymi kursami. A właśnie mamy zamiar to sprawdzić.
Jak będzie drętwo to będzie duży problem, bo alkohol w Grecji jest podobno nieco droższy niż w Bułgarii. Bo jak się dobrze płynie, to nawet nie ma czasu na drineczka, ale jak się źle płynie, to jeszcze nie wiem, bo zawsze było super.
No, może poza trasą Stambuł - Carewo. Ale wtedy było tak źle, że nikt nawet nie pomyślał chyba o drineczku.
Ale to był (mam nadzieję) wyjątek potwierdzający regułę.
Rejs takim jachtem pewnie byłby niezapomniany, ale ....
Taki jacht z portu wyprowadzają raczej holowniki. Potem przy pomocy 2 wacht stawia się żagle i ustala kurs. Potem, gdzieś tak po 6-8 godzinach robi się zwrot. Do tego też z reguły potrzeba pełnego składu 2 wacht. I tak do następnego zwrotu. Płynie się raczej pełnymi kursami, bo dżentelmeni nie pływają przecież pod wiatr.
Jacht wygląda majestatycznie i wszyscy na niego zwrócą uwagę, ale co robić na morzu między zwrotami??? Pewnie trzeba go stale czyścić i konserwować albo zapić się można na amen. Chyba.
A jak byśmy koniecznie chcieli sprawdzić jak szybko pójdzie kursem ostro na wiatr, to pewnie i 2 wacht by było za mało do obsługi żagli.
No, może kiedyś się trafi okazja, ale póki co w Grecji czeka wyczarterowany już katamaran!!! To zdecydowanie też nie jest jacht wyczynowy i podobno też nie lubi pływać ostrymi kursami. A właśnie mamy zamiar to sprawdzić.
Jak będzie drętwo to będzie duży problem, bo alkohol w Grecji jest podobno nieco droższy niż w Bułgarii. Bo jak się dobrze płynie, to nawet nie ma czasu na drineczka, ale jak się źle płynie, to jeszcze nie wiem, bo zawsze było super.
No, może poza trasą Stambuł - Carewo. Ale wtedy było tak źle, że nikt nawet nie pomyślał chyba o drineczku.
Ale to był (mam nadzieję) wyjątek potwierdzający regułę.
Pozdrawiam, Hary.

