29.05.2016 15:59:29
Nabyłem drogą kupna Garmina z mapą Europy i dożywotnią aktualizacją. Aktualizacja zrobiona wczoraj, dzisiaj test. Przejechane ponad 70km.
No i cofam to co do tej pory mówiłem: że urządzenie nie jest ważne, ważne są tylko mapy. I to i to jest ważne. Co prawda to jeden z najtańszych modeli (~400zł) ale ma parę zalet. Poza darmowymi mapami oczywiście. Pierwsza, najmniej ważna to czas wyszukiwania satelit po włączeniu. Ze 2 razy szybciej niż tania niefirmówka. Ale ważniejsze jest to, co robi po zboczeniu z trasy. Specjalnie kilka razy pojechałem inną trasą niż pokazywały nawigacje. Gdy Hołek w podróbce jeszcze płacze "jesteś poza trasą" Garmin już pokazuje nową (oblicza w kilka sekund). Nie kazał mi też nigdy nawracać, automapa owszem. To jest ważne, choćby wtedy gdy w obcym mieście jakaś droga będzie zamknięta albo po prostu źle skręcisz.
Co do samej mapy to różnicy praktycznie żadnej. I ta i ta pokazują dobre drogi. Główna różnica to czas reakcji.
Tak więc jeśli ktoś chce wydać bardzo mało to na takiej za 150-200zł też dojedzie. Jak ktoś ma dwa razy więcej to polecam firmówkę. Oczywiście jak komuś wystarczy bez zbędnych bajerów, bluetooth-ów i żeby kawę zrobiła.
No i cofam to co do tej pory mówiłem: że urządzenie nie jest ważne, ważne są tylko mapy. I to i to jest ważne. Co prawda to jeden z najtańszych modeli (~400zł) ale ma parę zalet. Poza darmowymi mapami oczywiście. Pierwsza, najmniej ważna to czas wyszukiwania satelit po włączeniu. Ze 2 razy szybciej niż tania niefirmówka. Ale ważniejsze jest to, co robi po zboczeniu z trasy. Specjalnie kilka razy pojechałem inną trasą niż pokazywały nawigacje. Gdy Hołek w podróbce jeszcze płacze "jesteś poza trasą" Garmin już pokazuje nową (oblicza w kilka sekund). Nie kazał mi też nigdy nawracać, automapa owszem. To jest ważne, choćby wtedy gdy w obcym mieście jakaś droga będzie zamknięta albo po prostu źle skręcisz.
Co do samej mapy to różnicy praktycznie żadnej. I ta i ta pokazują dobre drogi. Główna różnica to czas reakcji.
Tak więc jeśli ktoś chce wydać bardzo mało to na takiej za 150-200zł też dojedzie. Jak ktoś ma dwa razy więcej to polecam firmówkę. Oczywiście jak komuś wystarczy bez zbędnych bajerów, bluetooth-ów i żeby kawę zrobiła.

