Ocena wątku:
  • 8 głosów - średnia: 4.38
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Na bułgarskim szlaku jacky @ maryla od lat !
#35
Regularnie okradałem obzorski bankomat – wówczas przed laty jedyny w okolicy. Doświadczenie uczy mnie, że lepiej pobierać kasiorka w czasie pracy banku, bo jakby co, to jest gdzie pogonić z reklamacją. Tuż przed wyjazdem z Obzoru zdarzyło się któregoś razu chwilowe zawieszenie systemu bankowego (chyba internet wtedy padł), ale poszliśmy sobie na plażę i po 3 godzinach było po krzyku. I jeszcze jedno: nigdy nie płacę z góry!

Znów posługuję się zdjęciami wykonanymi rok później.

[Obrazek: 2d0kw7t.jpg]

Taki jest rzut wieczorny na panoramę Obzoru widzianą z sąsiedniego miasteczka - Białej.
Zajrzeliśmy i tam, wrażenia powalającego na kolana na nas nie zrobiło.
Ale dobrze przejechać się po okolicy, ma się wtedy skalę porównawczą.
Babcia Vasylka u której mieszkaliśmy powiadała, że w Białej dobrą restaurację prowadzi jej plemiennik ( czyli krewniak ).

Więcej wrażeń bywa podczas wieczornego spaceru.

[Obrazek: 6ishsp.jpg]

Nowo wybudowane super luksusowe hotele aż psują atmosferę tego miasteczka. Cóż, taki jest jego los. Przyjechali arabscy inwestorzy i poczuli, że warto władować kasę.

I te palmy niby w egipskim stylu.

A mnie zaczęło już wieczorem skręcać. Chciałem popisać się swoją siłą i dostałem okazję.

[Obrazek: oidsa1.jpg]

Na obzorskim ryneczku rozpoczęła działalność fajna knajpka z oryginalnymi elementami dekoracji. Na pewno wrażenie czynią prehistoryczne zwierzaki. Dobrze tylko pomyśleć, bo innym młodszym małżeństwom idącym na spacer z małymi dzieciakami, owe stworki mogą się im przyśnić nocą.

Ta fotka wykonana została wtedy z telefonu komórkowego, proszę o wybaczenie jakości.

W ramach pogłębiania wiedzy o Bułgarii notujemy ceny żywności. Są lekko skaczące, szczególnie w weekendy. Pomidory i papryka wciąż nie najtańsze, tak samo jak pierwszy rzut na rynek brzoskwiń i moreli. A na arbuzy jeszcze za wcześnie.

Stajemy się maniakami skubania słonecznika solonego (w późniejszym okresie pożegnamy się z tym przysmakiem za doradą naszych wyrwizębów). Pestki słonecznikowe to rzecz w Bułgarii powszechna i szczególna. Jada się je nie na surowo (jak u nas), tylko posolone i upieczone. Jak mówią spece w temacie, pieczenie pestek to trudna sztuka, bo łatwo je przypalić, a jeszcze łatwiej nie dopiec. Zaś typowy (czyli umiarkowanie wybredny) Bułgar ani pestek przypalonych, ani niedopieczonych jeść nie będzie.

Robimy też zapasy wody mineralnej. Oboje z Marylą należymy do amatorów wód wysoko zmineralizowanych w rodzaju naszej Muszynianki, więc w Bułgarii jesteśmy przegrani. Większość dostępnych tu wód to po prostu... kranówa, a przynajmniej tak jest w naszej ocenie. Ale znajdujemy coś dla siebie: Aqua Diva z Bełowa, gazowana i niegazowana, w większych i mniejszych butelkach.

Jemy, pijemy, spacerujemy, bierzemy słoneczne kąpiele - a czas znowu sobie leci. Na plaży i w uliczkach z wolna przybywa miejscowych, głównie w weekendy. Przed sezonem nie jest źle. Najlepiej świadczy o tym fakt, iż w naszej kwaterze spędziliśmy aż 13 nocy.
      
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....Big Grin
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
odcinek drugi... - przez jacky6 - 17.05.2015 20:04:21
odcinek trzeci... - przez jacky6 - 18.05.2015 21:09:52
odcinek czwarty... - przez jacky6 - 19.05.2015 18:19:49
odcinek piąty... - przez jacky6 - 20.05.2015 20:02:40
odcinek siódmy.. - przez jacky6 - 22.05.2015 22:36:52
Czernomorec, Obzor czy Łozeniec by jacky & maryla ...... - przez jacky6 - 06.06.2015 18:42:13
Obzor by jacky & maryla ...... - przez jacky6 - 24.09.2015 22:33:40

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości