Biedny, samotny Żyd, mieszkający w kwaterunkowym mieszkaniu ze swoją niewidomą matką, w swoich codziennych modlitwach błagał Boga o poprawę swego losu. W końcu Bóg postanowił odpowiedzieć na jego modlitwy. Objawił się Żydowi i powiedział, że spełni jedno jego życzenie. Ten zamyślił się i powiedział:
- Boże, chciałbym, żeby moja matka zobaczyła, jak moja żona wiesza na szyi mojej córki wart dwadzieścia milionów dolarów brylantowy naszyjnik w czasie, gdy siedzimy w naszym Mercedesie 600 zaparkowanym obok basenu zaraz obok naszej rezydencji w Beverly Hills.
Bóg (do siebie)
- Muszę się jeszcze od tych Żydów wiele nauczyć..
Męskie: "I czemu się ona obraziła? Przecież nic takiego nie powiedziałem!" - w pewnym sensie przypomina bardzo kobiece: "Nie wiem dlaczego się zepsuło? Ja tego nie ruszałam, samo się zrobiło!".
Faceci milczą z dwóch powodów:
1. Wszystko wiadomo, więc po co gadać?
2. Po co gadać, skoro nic nie wiadomo?
- Boże, chciałbym, żeby moja matka zobaczyła, jak moja żona wiesza na szyi mojej córki wart dwadzieścia milionów dolarów brylantowy naszyjnik w czasie, gdy siedzimy w naszym Mercedesie 600 zaparkowanym obok basenu zaraz obok naszej rezydencji w Beverly Hills.
Bóg (do siebie)
- Muszę się jeszcze od tych Żydów wiele nauczyć..
Męskie: "I czemu się ona obraziła? Przecież nic takiego nie powiedziałem!" - w pewnym sensie przypomina bardzo kobiece: "Nie wiem dlaczego się zepsuło? Ja tego nie ruszałam, samo się zrobiło!".
Faceci milczą z dwóch powodów:
1. Wszystko wiadomo, więc po co gadać?
2. Po co gadać, skoro nic nie wiadomo?

