02.07.2016 03:05:38
to teraz zabawa w drugą stronę. pół pierwszego zdania w transliteracji na cyrylicę 
rosyjski vs bułgarski vs serbski:
гэнэральне нех(*1) кажды собе пишэ(*1) в транскрыпцйи яком(*2) уважа.
генералние/генеральние(*3) ниех(*4) кажди(*5) собие пише(*1) в транскрипцйи(*5) яком(*2) уважа(*6).
генералње(*7) њех кажди(*8) собjе(*9) пише в транскрипцjи jаком(*2) уважа.
jedno krótkie pół zdania i cała masa ogwiazdkowanych problemów
*1) w bułgarskim "e" czyta się jak "e". tylko na wschodzie wpadli na ten pomysł, żeby to było "je" i sobie wymyślili "э" - e oborotnoje
*2) i jak tu przetransliterować nosówki, hę?
*3) w bułgarskim połączenia głosek tylnojęzykowych k,g,ch z "e" są zmiękczane i się je zawsze wymiawia jako kie, gie, gie, pomimo zapisu ke,ge,che, więc i tak to zmiękczą przy wymowie, poza tym "лн", zostanie wypowiedziane jako "gienerałnje". л - jedna litera, dwie głoski l/ł. w zależności w jakiej pozycji stoi inaczej się wymawia. z drugiej strony w bułgarskim jest miękki znak/mały jer "ь" ale pisze się go wyłącznie przed "o" i nie wiem czy ktoś by wpadł na pomysł rozdzielenia nim dwóch spółgłosek. obstawiam, że raczej nie.
*4) kolejny problem braku miękkości przed "i". u nas "i" zmiękcza zawsze po maksie, z wyłączeniem zapożyczeń (sinus itp.) w innych słowiańskich nie. nie tak do końca ale załóżmy, że nie - problem bardziej rozbudowany i tu by trzeba było walnąć konkretny elaborat fonetyczno-ortograficzny dla każdego języka z osobna - i tak was zanudzam wystarczająco
w każdym razie nigdzie indziej nie używa się litery "i/и" jako samego zmiękczenia poprzedzającej spółgłoski - transliterując z powrotem na polski zostanie to wypowiedziane jako "n'i-ech".
*5) rzadko kiedy w transliteracji oddaje się nasze "y" jako półsamogłoskę jer duży "ъ" - dźwięk jest jednak bardziej zbliżony do szwy "ə", samogłoski naturalnej, zazwyczaj używa się "и".
*6) "a" w wygłosie - czyli każdy w bułgarii i tak powie "ъ"
albo coś zbliżonego do "ъ", ale na pewno nie "a" - dochodzą sprawy akcentu wyrazowego i dość silnej w języku bułgarskim redukcji samogłosek nieakcentowanych w zależności ich położenia względem akcentowanej sylaby - czyli znów kolejny bardzo ładny temat-rzeka do zanudzenia wszystkich
*7) nie ma sensu jotować, tudzież "i"tować, bo "i" to graficzne zmiękczenie "n", a nie samogłoska, czyli zdecydowanie њe a nie ние.
*8) w serbskim nie ma czegoś takiego jak "y", wszystko przeszło w "i".
*9) w tym wypadku "j" zmiękczy poprzedzające "b" podobnież jak to robi w łacince nj/њ,lj/љ, gdyby "i" robiło za samogłoskę wtedy jak najbardziej "би"
powymądrzałem się, więc na koniec konkluzja: zasadniczo nie ma bata, żeby oddać wymowę jednego języka zapisując go literkami drugiego języka, nawet bez transliteracji, zachowując jego fonetykę
btw: w realu proszę nie zaczynać ze mną takich tematów, bo będziecie musieli mnie dobić przy grillu albo ognisku łopatą, żebym się zamknął

rosyjski vs bułgarski vs serbski:
гэнэральне нех(*1) кажды собе пишэ(*1) в транскрыпцйи яком(*2) уважа.
генералние/генеральние(*3) ниех(*4) кажди(*5) собие пише(*1) в транскрипцйи(*5) яком(*2) уважа(*6).
генералње(*7) њех кажди(*8) собjе(*9) пише в транскрипцjи jаком(*2) уважа.
jedno krótkie pół zdania i cała masa ogwiazdkowanych problemów

*1) w bułgarskim "e" czyta się jak "e". tylko na wschodzie wpadli na ten pomysł, żeby to było "je" i sobie wymyślili "э" - e oborotnoje

*2) i jak tu przetransliterować nosówki, hę?

*3) w bułgarskim połączenia głosek tylnojęzykowych k,g,ch z "e" są zmiękczane i się je zawsze wymiawia jako kie, gie, gie, pomimo zapisu ke,ge,che, więc i tak to zmiękczą przy wymowie, poza tym "лн", zostanie wypowiedziane jako "gienerałnje". л - jedna litera, dwie głoski l/ł. w zależności w jakiej pozycji stoi inaczej się wymawia. z drugiej strony w bułgarskim jest miękki znak/mały jer "ь" ale pisze się go wyłącznie przed "o" i nie wiem czy ktoś by wpadł na pomysł rozdzielenia nim dwóch spółgłosek. obstawiam, że raczej nie.
*4) kolejny problem braku miękkości przed "i". u nas "i" zmiękcza zawsze po maksie, z wyłączeniem zapożyczeń (sinus itp.) w innych słowiańskich nie. nie tak do końca ale załóżmy, że nie - problem bardziej rozbudowany i tu by trzeba było walnąć konkretny elaborat fonetyczno-ortograficzny dla każdego języka z osobna - i tak was zanudzam wystarczająco
w każdym razie nigdzie indziej nie używa się litery "i/и" jako samego zmiękczenia poprzedzającej spółgłoski - transliterując z powrotem na polski zostanie to wypowiedziane jako "n'i-ech".*5) rzadko kiedy w transliteracji oddaje się nasze "y" jako półsamogłoskę jer duży "ъ" - dźwięk jest jednak bardziej zbliżony do szwy "ə", samogłoski naturalnej, zazwyczaj używa się "и".
*6) "a" w wygłosie - czyli każdy w bułgarii i tak powie "ъ"
albo coś zbliżonego do "ъ", ale na pewno nie "a" - dochodzą sprawy akcentu wyrazowego i dość silnej w języku bułgarskim redukcji samogłosek nieakcentowanych w zależności ich położenia względem akcentowanej sylaby - czyli znów kolejny bardzo ładny temat-rzeka do zanudzenia wszystkich
*7) nie ma sensu jotować, tudzież "i"tować, bo "i" to graficzne zmiękczenie "n", a nie samogłoska, czyli zdecydowanie њe a nie ние.
*8) w serbskim nie ma czegoś takiego jak "y", wszystko przeszło w "i".
*9) w tym wypadku "j" zmiękczy poprzedzające "b" podobnież jak to robi w łacince nj/њ,lj/љ, gdyby "i" robiło za samogłoskę wtedy jak najbardziej "би"
powymądrzałem się, więc na koniec konkluzja: zasadniczo nie ma bata, żeby oddać wymowę jednego języka zapisując go literkami drugiego języka, nawet bez transliteracji, zachowując jego fonetykę
btw: w realu proszę nie zaczynać ze mną takich tematów, bo będziecie musieli mnie dobić przy grillu albo ognisku łopatą, żebym się zamknął

