Byli sobie stary facet i baba. Pewnego dnia babie zachciało się seksić, no więc czyni zaloty, cuda nie widy, żeby zaciągnąć go do łóżka. A on nic.
No to baba idzie do lekarza, i mówi:
- Panie, doktorze, ja chcę a on nie. Co robić?!
- Spokojnie, mam na to sposób. Na minutę przed tym zanim pani mąż wróci do domu, niech pani zdejmie gacie stanie tyłem do drzwi, pochyli się i wypnie tyłek, a zaraz obudzi sie w nim dzikie seksualne zwierze. Inaczej być nie może!
No więc jak powiedział tak baba zrobiła. Wypięta czeka... no i w końcu styrany małżonek wraca z roboty, otwiera drzwi, patrzy i zapi**dala ile sił w nogach do najbliższego baru. Przybiega, siada, zamawia setkę, pierwszą, drugą trzecią, itd.
Już dwie butelki poszły a on chce jeszcze, no to barman na to:
- Panie czemu pan tak pijesz, już trzecia butelka, no powiedz pan czemu?
- Panie! Ja wracam styrany do domu po całym dniu pracy, wchodzę na piętro, otwieram drzwi... a tam troll, metr na półtora, szrama na pół pyska, broda do kolan i mu z mordy ślina cieknie...
Amerykanie polecieli na Marsa. Pierwszy załogowy lot.
Wylądowali, wyszli ze statku i stoją. Wtem biegnie w ich kierunku wataha Marsjan.
No to Ci przygotowani wyciągają flagi i machają. A Marsjanie przebiegli obok nich, weszli do statku, zamknęli drzwi i zaspawali od środka.
Amerykanie lekko zdziwieni kombinują z drzwiami by wejść do środka. Godzina, dwie, trzy. Wtem od tyłu podchodzi kolejny Marsjanin i mówi:
- Jeszcze tych drzwi nie otworzyliście?
- A ktoś przed nami je otworzył?
- No pewnie, Polacy.
- To Polacy tu byli? Taki mały naród i loty kosmiczne?
- No pewnie i w dodatku otworzyli te drzwi w 5 minut.
- A coś jeszcze zrobili?
- No pewnie, prezenty przywieźli. Nazywało się to Wpie**ol, ale wszyscy dostali.
Rzeźnik miał syna, mało rozgarniętego, ale jedynego, wiec chcial mu przekazac dorobek zycia. Prowadzi go do fabryki i mówi:
- Zobacz tu jest maszyna, wkładasz do niej barana, wychodzi parówka,kapujesz?
- Nie !
- No, k***a, co tu do nierozumienia, baran, maszyna, parówka - kapujesz?
- Nie
- No ja pie**ole - patrz tutaj: tu wkładasz barana. Chodź na druga stronę - widzisz ? Wychodzi parówka. Kumasz ?
- Nie, ale tato, a jest taka maszyna gdzie wkłada się parówkę a wychodzi baran ?
- Tak, k***a! Twoja matka
No to baba idzie do lekarza, i mówi:
- Panie, doktorze, ja chcę a on nie. Co robić?!
- Spokojnie, mam na to sposób. Na minutę przed tym zanim pani mąż wróci do domu, niech pani zdejmie gacie stanie tyłem do drzwi, pochyli się i wypnie tyłek, a zaraz obudzi sie w nim dzikie seksualne zwierze. Inaczej być nie może!
No więc jak powiedział tak baba zrobiła. Wypięta czeka... no i w końcu styrany małżonek wraca z roboty, otwiera drzwi, patrzy i zapi**dala ile sił w nogach do najbliższego baru. Przybiega, siada, zamawia setkę, pierwszą, drugą trzecią, itd.
Już dwie butelki poszły a on chce jeszcze, no to barman na to:
- Panie czemu pan tak pijesz, już trzecia butelka, no powiedz pan czemu?
- Panie! Ja wracam styrany do domu po całym dniu pracy, wchodzę na piętro, otwieram drzwi... a tam troll, metr na półtora, szrama na pół pyska, broda do kolan i mu z mordy ślina cieknie...
Amerykanie polecieli na Marsa. Pierwszy załogowy lot.
Wylądowali, wyszli ze statku i stoją. Wtem biegnie w ich kierunku wataha Marsjan.
No to Ci przygotowani wyciągają flagi i machają. A Marsjanie przebiegli obok nich, weszli do statku, zamknęli drzwi i zaspawali od środka.
Amerykanie lekko zdziwieni kombinują z drzwiami by wejść do środka. Godzina, dwie, trzy. Wtem od tyłu podchodzi kolejny Marsjanin i mówi:
- Jeszcze tych drzwi nie otworzyliście?
- A ktoś przed nami je otworzył?
- No pewnie, Polacy.
- To Polacy tu byli? Taki mały naród i loty kosmiczne?
- No pewnie i w dodatku otworzyli te drzwi w 5 minut.
- A coś jeszcze zrobili?
- No pewnie, prezenty przywieźli. Nazywało się to Wpie**ol, ale wszyscy dostali.
Rzeźnik miał syna, mało rozgarniętego, ale jedynego, wiec chcial mu przekazac dorobek zycia. Prowadzi go do fabryki i mówi:
- Zobacz tu jest maszyna, wkładasz do niej barana, wychodzi parówka,kapujesz?
- Nie !
- No, k***a, co tu do nierozumienia, baran, maszyna, parówka - kapujesz?
- Nie
- No ja pie**ole - patrz tutaj: tu wkładasz barana. Chodź na druga stronę - widzisz ? Wychodzi parówka. Kumasz ?
- Nie, ale tato, a jest taka maszyna gdzie wkłada się parówkę a wychodzi baran ?
- Tak, k***a! Twoja matka

