11.07.2016 22:40:58
Odgrzeję kotleta, bo... Bo Black Ram właśnie wchodzi (z colą i lodem, 1:5 - to tak w odpowiedzi na pierwotne pytanie
)
Przy poprzednich pobytach testowaliśmy i Black Rama (jeszcze z zieloną etykietą) i Savoya (whisky i gin) i nawet Flirta.
I nie wnikając w trunki inne niż whisky - Black Ram smakuje jak normalna whisky, powiedzmy że dla mnie po sprofanowaniu colą nie różni się od Jasia (nie, żeby Jasio to było niewiadomoco... ale jednak pewien poziom trzyma). Whisky Savoy kupiłem dwa razy - pierwszy i ostatni. No niepijalne... Gin tak, świetny, Savoy whisky (gdzie mam pewne doświadczenia z "budżetowcami", i w większości nie krajowymi) dla mnie coś strasznego.
I pytanie - o co chodzi, ja taki wybredny, czy akurat whisky Savoya słaba?
)Przy poprzednich pobytach testowaliśmy i Black Rama (jeszcze z zieloną etykietą) i Savoya (whisky i gin) i nawet Flirta.
I nie wnikając w trunki inne niż whisky - Black Ram smakuje jak normalna whisky, powiedzmy że dla mnie po sprofanowaniu colą nie różni się od Jasia (nie, żeby Jasio to było niewiadomoco... ale jednak pewien poziom trzyma). Whisky Savoy kupiłem dwa razy - pierwszy i ostatni. No niepijalne... Gin tak, świetny, Savoy whisky (gdzie mam pewne doświadczenia z "budżetowcami", i w większości nie krajowymi) dla mnie coś strasznego.
I pytanie - o co chodzi, ja taki wybredny, czy akurat whisky Savoya słaba?

