(20.07.2016 22:15:19)Saszka999 napisał(a): No to my się kompletnie nie możemy zgodzić. Teokli odwiedziliśmy dwa razy, dwa razy jedzenie było fantastyczne, i na "pożegnalną" obiadokolację wybieramy się trzeci raz do Teokli...
Nie wiem co jedliście ale jagnięcina to padlina.... drugi raz z rzędu i trzeciego nie będzie...
Jak macie czym to podjedźcie do Pri. I jeśli jagnięcina to tyle w temacie. Raj umarł i nie żyje od roku (tarator bez koperku w tym roku na pierwsze i surowe kąski z kurczaka na drugie) upadek objawił się pierwszego dnia jak szefa (mokrą włoszkę) zamiast w mesiu na rowerze zobaczyłem.... , Złota rybka... taka trochę drewniana parę innych knajp .... nie to już inny kulinarny Obzor niestety. Pizzeria w rynku ... chamska obsługa i pizza ... średnio dobra
. I tylko Barba jakoś się trzyma. Fajna obsługa
w szczebrzeszynie itd
starszy kelner spłodził dziecko
, ale na polski dowcip wiedzą co powiedzieć
. I co polecę? Sacz - zajeb...ść, wątróbka pycha, wrzeciono i specjalność barba.... dobre niezłe żeberka, zupki pyszne tylko powiedzcie że gorące chcecie. Kulinarnie tyle, ale na pytania odpowiem w razie czego. Rakija .... dziadek "umarł" ale jest nowa meta

Dziękuję i dobranoc

Aha w Barbie nie polecam ozorków. Trochę rozgotowana guma, ale akurat ich nie da się szybko przygotować więc wybaczyliśmy

