11.06.2015 14:16:16
kojarzyłem już wcześniejsze ostrzeżenia o tureckich drogach ale jeszcze nie przykładałem ich do swojej trasy, która wtedy była dopiero pierwszym szkicem...
Gdyby to były już wyremontowane drogi to bym się ich nie obawiał, posmakowałem trochę owej tymczasowej szutrowej nawierzchni przed 6 laty...
mimo zaliczenia już ileś tam latek przez moją cytrynkę ( co roku nabożnie serwisowanej - mechanikom też trzeba dać zarobić ) nie obawiałbym się podjazdów ale "bojałbym" się wybitej szyby przez kamień innego lokalnego jeźdźca ...
...
zresztą już w drodze powrotnej brałem pod uwagę hardcorowe odcinki...
Gdyby to były już wyremontowane drogi to bym się ich nie obawiał, posmakowałem trochę owej tymczasowej szutrowej nawierzchni przed 6 laty...
mimo zaliczenia już ileś tam latek przez moją cytrynkę ( co roku nabożnie serwisowanej - mechanikom też trzeba dać zarobić ) nie obawiałbym się podjazdów ale "bojałbym" się wybitej szyby przez kamień innego lokalnego jeźdźca ...
...
zresztą już w drodze powrotnej brałem pod uwagę hardcorowe odcinki...
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....

