13.06.2015 00:47:00
Wracamy na dożynki.
Jak się okazało jedna z 2 lodówek na Bavarii padła na amen i to chyba już na początku rejsu więc mięso zaczyna żyć własnym życiem. Chłopaki pod pokładem smażą je na potęgę. Jest gorąco, zapach gorącego oleju i mięsa utrudnia alkoholizację. Niemalże na trzeźwo idziemy spać. Chyba jesteśmy trochę zmęczeni.
Rano będziemy musieli podjać decyzję co dalej?
Jak się okazało jedna z 2 lodówek na Bavarii padła na amen i to chyba już na początku rejsu więc mięso zaczyna żyć własnym życiem. Chłopaki pod pokładem smażą je na potęgę. Jest gorąco, zapach gorącego oleju i mięsa utrudnia alkoholizację. Niemalże na trzeźwo idziemy spać. Chyba jesteśmy trochę zmęczeni.
Rano będziemy musieli podjać decyzję co dalej?
Pozdrawiam, Hary.

