Mysza, na razie w dobrym kierunku, tylko ja na skraju wyczerpania nerwowego. Z odrębnym wątkiem trudno będzie, bo na urlopie wchodzę tylko 2-3 razy na net konto zobaczyć, czy mam za co jeszcze podróżować. Będę próbował, ale z trasy, to pewnie dopiero jak tego telenora, czy coś tam zakupię. Smolisty planet na razie żongluje godzinami. Mówią, że to po to aby uniknąć opóźnień, jacyś jasnowidze, już wiedzą, że 15go będzie coś nie tak.
Jutro się pakuję, Malutka też, bo dopiero od jutra w komplecie będziemy, po południu (po pracy) i w piątek jako część naziemna ekipy ruszamy.
A teraz już uciekam naprawdę bo tu to chyba Carlosa wspomnienia powinny być
a skoro mowa była o dobrym klimacie, to na pograniczu SB i SW jest zdaje się ośrodek, który chwali się jakimś zdrowym, leczniczym wręcz klimatem, podobno związanym z okolicznymi wzgórzami
Jutro się pakuję, Malutka też, bo dopiero od jutra w komplecie będziemy, po południu (po pracy) i w piątek jako część naziemna ekipy ruszamy.
A teraz już uciekam naprawdę bo tu to chyba Carlosa wspomnienia powinny być
a skoro mowa była o dobrym klimacie, to na pograniczu SB i SW jest zdaje się ośrodek, który chwali się jakimś zdrowym, leczniczym wręcz klimatem, podobno związanym z okolicznymi wzgórzami

