21.08.2016 09:56:27
(21.08.2016 09:35:20)aekzal napisał(a): Ta relacja jakąś bardziej skromna od zeszłorocznej. Fajnie że się spotkaliście. Może troszkę więcej?tak jak powiedziała Beatka. To było spotkanie tak mniej więcej trzygodzinne przy obiadku i gruzińskim także napitku, tak więc części wieczorowo nocnej nie było. Zresztą zarówno my, jak i Marek z Iwonką mieliśmy trochę daleko, a obydwie Księżniczki musiały iść spać. Reszta była u siebie na miejscu.
Miło było, bo dziewczyny chyba się polubiły, tylko część męska dzieciaków straszyła je żuczkami. Jaszczurka była ok, ale żuczki czarne duże już nie.
Trochę porozmawiało się o problemach dojazdowych i pobytowych i o forum.
Trochę żałuję, że nie do końca wysłuchałem opowieści o Gruzji, ale pewnie nic straconego.
Mysza wybrała miejsce urokliwe. Nie przy jakiejś uliczce, czy innym takim przydrożnym zakątku, lecz w uroczym wąwoziku, podobno z wodą święto-zdrowotną (może dlatego jakoś nie spróbowałem). W sumie warte polecenia i dobrze oznakowane (nie będąc bywalcem Białej od razu tam trafiłem).

