12.09.2016 23:39:37
A i my mieliśmy jednorazową przygodę wędkarską w Bułgarii. Otóż podczas pierwszego naszego pobytu w Rawdzie administrator hotelu zaproponował wypłynięcie kutrem na ryby. Kuter okazał się zwykłą łódką, zamiast wędek były właśnie takie żyłki z trzema kotwiczkami i zaczepionymi na nich krewetkami. Żyłka przyczepiona do kijka znalezionego przy brzegu. Taka prowizorka. Wypłynięcie przed piątą rano...nieźle bujalo, szczególnie po wieczornej imprezie. Radziu pierwszy raz w życiu na rybach i to od razu w Bułgarii...Połów całkiem udany, nawet sporo 15 cm rybek było, choć nasi koledzy nie wspominają go dobrze.

