06.10.2016 21:13:48
Można też odwrotnie
Omijałam Słoneczny Brzeg bardzo długo. Było kilka pobytów w Primorsku, w Sozopolu , raz Kiten, W tym roku trafiłam do SB. I okazuje się, że nie taki diabeł straszny
Kluczowe jest miejsce zakwaterowania, bo o ile w samym centrum trudno by mi było wytrzymać, to okolica południowa, sam początek miejscowości, jest niezłą bazą. Bliżej miałam do Nesseberu, piechotą do Rawdy to też nie problem. Ponieważ lubię spacery, codziennie po południu nabijałam kilometry na licznik. I nie wykluczam, że znów tam wrócę, choć jeszcze dwa lata temu nie chciałam nawet słyszeć o Słonecznym Brzegu.
Omijałam Słoneczny Brzeg bardzo długo. Było kilka pobytów w Primorsku, w Sozopolu , raz Kiten, W tym roku trafiłam do SB. I okazuje się, że nie taki diabeł straszny
Kluczowe jest miejsce zakwaterowania, bo o ile w samym centrum trudno by mi było wytrzymać, to okolica południowa, sam początek miejscowości, jest niezłą bazą. Bliżej miałam do Nesseberu, piechotą do Rawdy to też nie problem. Ponieważ lubię spacery, codziennie po południu nabijałam kilometry na licznik. I nie wykluczam, że znów tam wrócę, choć jeszcze dwa lata temu nie chciałam nawet słyszeć o Słonecznym Brzegu.

