15.05.2015 22:43:56
Z tego co się zorientowałem po kilkudziesięciu degustacjach wakacyjnych, to sacz w każdej knajpie jest trochę inny. Są wieprzowe, drobiowe, mieszane (np. mięso wieprzowe + drobiowe + wątróbka), ale w zeszłym roku w Czernomorcu jadłem "zimniaczanego". Tzn. pieczone ziemniaczki w plasterkach, boczek, cebulka troche papryczki i posypane zapieczonym serem mmmmmniam. Prosto i zaje
Gdzienigdzie u nasz w kraju robi się podobną potrawę ale w dużym garnku na ognisku.
Gdzienigdzie u nasz w kraju robi się podobną potrawę ale w dużym garnku na ognisku.

