Napiszę parę słów o moim pobycie. Nie znalazłem właściwego tematu, może tu to spasuje. Bułgaria to na pewno piękny kraj wart zobaczenia, ale dla osób o niewygórowanych ambicjach albo dla rodzin z dziećmi... W 2015r byliśmy w Albanii i po wakacjach bułgarskich stwierdzamy jednogłośnie, że poprzeczkę sobie obniżyliśmy, wyjazd nie wymagał prawie żadnego wysiłku, a miało być odwrotnie. Na pewno nie będę nikomu odradzał wyjazdu, wręcz przeciwnie, jednak dziwię się osobom które jeżdżą tam z roku na rok już 20 raz... Co mnie urzekło w tym kraju- Twierdza Bełogradczik, Rilski Monastyr, szczyt Vihren, Bałczik, Sozopol, Jajłata i z pewnością Melnik- to miasto jest po prostu perełką i jedynym miejscem z tego kraju do którego chciałbym wrócić. Rzeczy przereklamowane wg mnie to przede wszystkim wybrzeże- zdominowane turystycznie, może poza południowym krańcem. Wszędzie naganiacze do restauracji, nie wiem po czym poznają że jesteśmy Polakami. Szczyt Musała- zerowy poziom trudności, ludzi jak na Morskie Oko w klapkach z wózkami dziecięcymi. Stolica jak stolica- d..y nie urywa. Warna... Jedynie skalne słupy pod miastem chyba warte uwagi. Nesebyr - poza niepowtarzalnym klimatem to same knajpy. Kaliakra- ma swój klimat, może się podobać. Bułgaria to niedroga alternatywa na urlop, godna polecenia, ale nie były to najlepsze wakacje, tym bardziej patrząc przez pryzmat Albanii, która jest mniejsza, tańsza a miała więcej do zaoferowania. W przyszłym roku Gruzja i Armenia

