Kastamonu...
pierwsze z historycznych miast do którego dojechaliśmy po wypoczynku w Karasu...
tamże jeszcze przed zmrokiem udaliśmy się na pierwszy spacer...
zaczynając rzecz jasna od słynnego ( średniowiecznego ) kamiennego mostu...
punktem startowym - orientacyjnym był kamienny most...
a potem...
zaczyna się bogactwo wyboru, dzień taki krótki...
wybór dokonany...
wchodzimy...
wystarczyło nam samo zwiedzenie i uwiecznienie się na kliszy fotograficznej, nie wypadało mi wygłaszać żadnej mowy...
maryla też weszła, chyba pierwszy raz w meczecie....
pierwsze z historycznych miast do którego dojechaliśmy po wypoczynku w Karasu...
tamże jeszcze przed zmrokiem udaliśmy się na pierwszy spacer...
zaczynając rzecz jasna od słynnego ( średniowiecznego ) kamiennego mostu...
punktem startowym - orientacyjnym był kamienny most...
a potem...
zaczyna się bogactwo wyboru, dzień taki krótki...
wybór dokonany...
wchodzimy...
wystarczyło nam samo zwiedzenie i uwiecznienie się na kliszy fotograficznej, nie wypadało mi wygłaszać żadnej mowy...
maryla też weszła, chyba pierwszy raz w meczecie....
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....

