04.01.2017 20:07:39
Pierwszy dzień jedziesz na maksa. Później jeżeli chcesz pozwiedzać, to w takim dniu robisz maks 300 km dziennie. I gdzieś tam po drodze są noclegi, których w Rumunii jest dużo.
Widzę, że czegoś nie wiesz o Rumunii. Jesteśmy w Transylwanii (Siedmiogrodzie) i jedziemy przez południowe Karpaty, żeby dojechać do Bułgarii - mamy takie drogi:
-Braszów-wulkany błotne-Buzau
-Braszów-Bukareszt
-Transfogarska
-Sibiu-Ramnicu Valcea
-Transalpina
-Deva-Tag Jiu
Czyli jest sześć dróg. Jeżeli jedziesz jedną drogą tam i drugą z powrotem, to trzeba obrócić trzy razy. Czyli lądujesz w Bułgarii min. 3 razy, jeżeli chcesz dużo zobaczyć w Rumunii.
Odpuszczasz zamek Peles albo wulkany błotne, bo to są zupełnie różne trasy.
Widzę, że czegoś nie wiesz o Rumunii. Jesteśmy w Transylwanii (Siedmiogrodzie) i jedziemy przez południowe Karpaty, żeby dojechać do Bułgarii - mamy takie drogi:
-Braszów-wulkany błotne-Buzau
-Braszów-Bukareszt
-Transfogarska
-Sibiu-Ramnicu Valcea
-Transalpina
-Deva-Tag Jiu
Czyli jest sześć dróg. Jeżeli jedziesz jedną drogą tam i drugą z powrotem, to trzeba obrócić trzy razy. Czyli lądujesz w Bułgarii min. 3 razy, jeżeli chcesz dużo zobaczyć w Rumunii.
Odpuszczasz zamek Peles albo wulkany błotne, bo to są zupełnie różne trasy.

