31.01.2017 11:41:53
(31.01.2017 01:03:49)CarlosPL napisał(a): Nie od dziś wiadomo że nie tyle marka czy sama nawigacja ma znaczenie co aktualność map. Obserwuję w tym wątku że coraz większą popularność zdobywają nawigację społecznościowe, tworzone przez "użyszkodników" online.
Bym polaryzował

Decydujące znaczenie ma algorytm wyznaczania trasy, a to znaczy właśnie "marka" nawigacji.
Klasycznym przykładem jest Automapa, która ma bardzo dobre mapy Polski a potrafi, w zależności od wersji czyli numeru kompilacji programu, zachowywać się bardzo dobrze lub... dziwnie. Nie na darmo tutaj też pojawiają się opinie że "AM daje radę tylko trzeba jej wyznaczać niezbyt długie odcinki". Powiedzmy sobie szczerze -- to znaczy że sobie nie daje rady i trzeba ją zastępować własnym rozsądkiem.
Oczywiście nie da się dobrze wyznaczyć trasy nie mając dobrego pokrycia mapami terenu, ale czołowe nawigacje mają już mapy niezłe i różnica jest właśnie w sposobie działania.
Np. jeżdżę czasem ze służbowym Garminem i ogólnie wrażenie bardzo dobre, ale zdyskwalifikował go jeden wyjazd. Po prostu za wolno wyznacza trasy alternatywne, a tam akurat zaskoczyła nas jakaś zamknięta ulica - skręciłem w inną i przejechałem (wolno) chyba z pięć skrzyżowań gdzie już po przejechaniu słyszałem spóźnione "skręć". Mój 7 letni, wcale nie topowy TT GO750 bije go tu na łeb, chociaż wyznaczając trasę dla długiego odcinka myśli chyba wolniej. Sądzę że procesor jest w tym G mocniejszy, ale właśnie algorytm mniej optymalny.
Całe szczęście że nikt nie skasował map papierowych, na skrzyżowaniach bywają drogowskazy, więc możemy sobie podywagować, bo navi nie jest najważniejsza, tylko kierowca

PS: ostatnio testuję Sygica na telefonie... też sobie radzi, ale muszę się podciągnąć w jego obsłudze... zwłaszcza jak reagować na niespodzianki, typu zamknięty odcinek drogi.

