25.02.2017 19:23:00
Jest taki zwyczaj na dzisiejszej daty w pewnej wiosce w Strandzy.
Nazywa sie "trichane na kuche" istniej od niepamietnych czasow i sie ja robia o tak na zdrowie podobno jak noszenie marteniczek,
Tradycja ta wzbudza troche odmiennych zdan bo polega na tym ze sie zawiazuje psa na linie i sie go kreci , a pozniej pies wpada do wody .
Wyglada to i brzmi bardzo barbarzynsko ale czy warto zaniechac tradycje i zwyczaje aby ulec wspolczesnie rozumowanym praw zwierzat?
Czy inaczej by wygladalo krecenia prosiaka albo kury , czy indyka?
Jak myszlicie?
Oto wideo ponizej ocencie sami
Nazywa sie "trichane na kuche" istniej od niepamietnych czasow i sie ja robia o tak na zdrowie podobno jak noszenie marteniczek,
Tradycja ta wzbudza troche odmiennych zdan bo polega na tym ze sie zawiazuje psa na linie i sie go kreci , a pozniej pies wpada do wody .
Wyglada to i brzmi bardzo barbarzynsko ale czy warto zaniechac tradycje i zwyczaje aby ulec wspolczesnie rozumowanym praw zwierzat?
Czy inaczej by wygladalo krecenia prosiaka albo kury , czy indyka?
Jak myszlicie?
Oto wideo ponizej ocencie sami

