![[Obrazek: 269_kast.jpg]](http://turcjawsandalach.pl/files/u508/269_kast.jpg)
trzy kolejne egzemplarze bazy hotelowej...
bardzo blisko naszego...
![[Obrazek: 270_kast.jpg]](http://turcjawsandalach.pl/files/u508/270_kast.jpg)
jak widać - tłoku - nie widać...
ale wszystkie te hotele pozbawione są parkingów...
a miejsca parkingowe na ulicy płatne i to słono...
![[Obrazek: 271_kast.jpg]](http://turcjawsandalach.pl/files/u508/271_kast.jpg)
kolejny hotel, więc o łóżko do spania głowa nie boli...
co najwyżej o spokojne miejsce do zaparkowania...
a my idziemy powoli do punktu odniesienia czyli do mostu...
![[Obrazek: 272_kast_jacek.jpg]](http://turcjawsandalach.pl/files/u508/272_kast_jacek.jpg)
szukając noclegu i łapiąc orientację w terenie - wykonaliśmy ulicami wiodącymi wzdłuż potoku - kilka kółek wokół owego mostu...
teraz też podeszliśmy i zaczynamy czytać z przewodnika - co by tutej i teraz zwiedzić zanim zapadnie zmrok...
![[Obrazek: 273_kast.jpg]](http://turcjawsandalach.pl/files/u508/273_kast.jpg)
most - stary - może taka jakby miniaturka tego w Mostarze...
ale jakby myśl architektoniczna wspólna...
zaglądamy do przewodnika o mieście - mało o historii...
teraz też poniewczasie lukam do listy miast w TwSie, nie widzę Kastamonu...
przewodnik podaje, że nazwa miasta pochodzi od wyrazów Castra Comneni, co oznacza zamek Komnenów - nie mylmy z Kommagenami, których ślady naznaczone są na Nemrut Dagi...
Ród Komnenów osadził swoich poddanych w tym regionie, mieście pod koniec X wieku ...
a odległości geograficzne znaczne, jako, że "tutejsi" Komnenowie mieli swoje korzenie w Edirne - noszącym nazwę Adrianopolu...
no to musieli się zdrowo nawędrować per pedes - bo to co najwyżej władca jechał na koniu...
skoro my tutaj prawie 2 dni autkiem a oni ileś tam tygodni po bezdrożach...
![[Obrazek: 274_kast.jpg]](http://turcjawsandalach.pl/files/u508/274_kast.jpg)
wdrapuję się na mostek i wyznaczam dalszą marszrutę...
![[Obrazek: 275.jpg]](http://turcjawsandalach.pl/files/u508/275.jpg)
bo kolejny a najbliższy obiekt muzealny jarzy się na horyzoncie...
jeden ciekawy most mam przygotowany w zanadrzu ale przyjdzie dopiero z czasem i to długim na niego kolej...
a póki co ...
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....

