knajpa nie ma dachu, są tylko parasole, wieczorem romantyczne lampiony.
flora i zwłaszcza fauna gratis (czasem komary)
ale polecam serdecznie bo taką kuchnie warto odwiedzić
szefem jest niejaki Konstanty, a Teokli to jego grecki dziadek
ma żonę i córeczkę, oboje mówią (więcej rozumieją ) po polsku, tak i menu w naszym języku jest
ps najlepsze małże jakie jadłem w BG to
1 Czernomorec - o dziwo "morsko oko" tuż przy plaży, lub knajpa "morska" (z płóciennym dachem, jedzenie robione na żywym ogniu) na przeciw kościoła (cerkwi)
2) Szkorpilovci - o dziwo w knajpie na plaży
3) chyba to powinno być nr1 NA PLAŻY na blaszce mmmmmnnnnniam
flora i zwłaszcza fauna gratis (czasem komary)
ale polecam serdecznie bo taką kuchnie warto odwiedzić
szefem jest niejaki Konstanty, a Teokli to jego grecki dziadek
ma żonę i córeczkę, oboje mówią (więcej rozumieją ) po polsku, tak i menu w naszym języku jest
ps najlepsze małże jakie jadłem w BG to
1 Czernomorec - o dziwo "morsko oko" tuż przy plaży, lub knajpa "morska" (z płóciennym dachem, jedzenie robione na żywym ogniu) na przeciw kościoła (cerkwi)
2) Szkorpilovci - o dziwo w knajpie na plaży
3) chyba to powinno być nr1 NA PLAŻY na blaszce mmmmmnnnnniam

