12.06.2017 17:41:07
Na pewno raz ciągnąłem z bankomatu. Za spanie nie było problemów z płaceniem w euro, resztę dostawałem w lokalnej walucie po oficjalnym przeliczniku. Coś też wymieniałem w kantorze po sprawdzeniu czy nie próbują w wała mnie zrobić (porównanie kursów oficjalny - bankowy - kantorowy).
Ceny były bardzo przystępne, ale byłem tam w 2012, więc nie mam pojęcia jak jest teraz. Nie przypuszczam, żeby jakoś drastycznie podrożało.
W Vevchani są jakieś sklepiki, na pewno dwie restauracje. Godzinka to trochę mało, liczyłbym ze dwie, trzy jeśli nie chcecie latać po miejscowości a na spokojnie ją zwiedzić.
Ceny były bardzo przystępne, ale byłem tam w 2012, więc nie mam pojęcia jak jest teraz. Nie przypuszczam, żeby jakoś drastycznie podrożało.
W Vevchani są jakieś sklepiki, na pewno dwie restauracje. Godzinka to trochę mało, liczyłbym ze dwie, trzy jeśli nie chcecie latać po miejscowości a na spokojnie ją zwiedzić.

