22.06.2017 23:12:48
200-300 litrów wina
Myślałem o innym rozwiązaniu (takie zboczenie hobbysty)
Kupić winogrona w Bułgarii, zmiażdżyć, odpowiednio zasiarkować i w butlach 19 litrowych
po wodzie dowieźć do Polski i tu dalsza produkcja.
Ale: brak miejsca w aucie, szkoda czasu-w końcu to wakacje, no i żona
zabiła by mnie śmiechem, jakby się dowiedziała, że nawet na urlopie chcę się zajmować winem.
Polskie winogrona, te z działek, małe ciemne (labruska) nie nadają się do zrobienia dobrego wytrawnego
wina (za dużo kwasów i charakterystyczny posmak)
No chyba, że ktoś uprawia odpowiednie odmiany, ale to już inna bajka.
Ale przecież mamy jeszcze dziką różę, wiśnie, porzeczki, truskawki, jabłka.
Myślałem o innym rozwiązaniu (takie zboczenie hobbysty)
Kupić winogrona w Bułgarii, zmiażdżyć, odpowiednio zasiarkować i w butlach 19 litrowych
po wodzie dowieźć do Polski i tu dalsza produkcja.
Ale: brak miejsca w aucie, szkoda czasu-w końcu to wakacje, no i żona
zabiła by mnie śmiechem, jakby się dowiedziała, że nawet na urlopie chcę się zajmować winem.
Polskie winogrona, te z działek, małe ciemne (labruska) nie nadają się do zrobienia dobrego wytrawnego
wina (za dużo kwasów i charakterystyczny posmak)
No chyba, że ktoś uprawia odpowiednie odmiany, ale to już inna bajka.
Ale przecież mamy jeszcze dziką różę, wiśnie, porzeczki, truskawki, jabłka.

