22.06.2017 23:38:23
Mocno mi przykro, że wg prognoz w tym roku nie zaliczymy Bułgarii.
Mój znajomy Marek, którego ściągnąłem w ubiegłym roku z trasy do Chorwacji i zaklepałem kwaterę dla jego rodzinki ( dwójka dzieci ) u Ginki Todorovej w Obzor - tak się upodobał w tej lokalizacji, że już zaklepał sobie miejscówkę na sierpień.
A ja - mam inne projekty - głównie wynikające z uwarunkowań zdrowotnych.
Czyli na tapecie jest kolejna kuracja sanatoryjna na Ukrainie.
Chociaż bywały takie lata, że totalnie improwizowałem, siadałem za kółko i jechałem - tam, gdzie bardzo chciałem być.
Mam nadal odkładaną wizytę w Bałcziku a tamże spotkanie z Leonem, z którym często darliśmy koty.
Ale temat BG zawsze nas łączył.
Mój znajomy Marek, którego ściągnąłem w ubiegłym roku z trasy do Chorwacji i zaklepałem kwaterę dla jego rodzinki ( dwójka dzieci ) u Ginki Todorovej w Obzor - tak się upodobał w tej lokalizacji, że już zaklepał sobie miejscówkę na sierpień.
A ja - mam inne projekty - głównie wynikające z uwarunkowań zdrowotnych.
Czyli na tapecie jest kolejna kuracja sanatoryjna na Ukrainie.
Chociaż bywały takie lata, że totalnie improwizowałem, siadałem za kółko i jechałem - tam, gdzie bardzo chciałem być.
Mam nadal odkładaną wizytę w Bałcziku a tamże spotkanie z Leonem, z którym często darliśmy koty.
Ale temat BG zawsze nas łączył.
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....

