23.06.2017 09:59:35
Pierwszy raz w Albanii byliśmy w 2006 roku, następnie 2008, 2012, 2015 kolejny wyjazd 2018
. Za każdym razem były to krótkie wypady z Czarnogóry bo zawsze stacjonujemy w Ulcinju więć rzut beretem do Albani. W 2006 roku rzekę do Szkodry przekraczaliśmy drewnianym rozsypującym sie mostem, granica Albania -Czarnogóra drewniane budki, pogranicznicy uzbrojeni po zęby. Dwa lata pożniej granica nowa, most nowiutki. Piekna droga do Durres. Kraj rozwija sie w takim tempie żę masakra. Na targu w Szkodrze zaczepił nas Albańczyk i opowiedział co nieco o tym co sie tam działo, także teraz jest tylko lepiej.
. Za każdym razem były to krótkie wypady z Czarnogóry bo zawsze stacjonujemy w Ulcinju więć rzut beretem do Albani. W 2006 roku rzekę do Szkodry przekraczaliśmy drewnianym rozsypującym sie mostem, granica Albania -Czarnogóra drewniane budki, pogranicznicy uzbrojeni po zęby. Dwa lata pożniej granica nowa, most nowiutki. Piekna droga do Durres. Kraj rozwija sie w takim tempie żę masakra. Na targu w Szkodrze zaczepił nas Albańczyk i opowiedział co nieco o tym co sie tam działo, także teraz jest tylko lepiej.

