10.07.2017 15:30:30
to ja już chyba stary jestem, bo urlop w SB to chyba za karę... Oczywiście piszę o swoich prywatnych odczuciach, nikomu nic nie sugeruję. Ja wolę spędzić urlop "na zadupiu" oczywiście nie totalnym typu Rezowo, ale takim "wyważonym" żeby i dzieci i starzy mieli co wieczorami robić, a jak mi się zechce to wsadzę dupsko w jakiś transport i mogę spędzić noc w jakimś klubie nocnym w SP, choć ostatnio coraz rzadziej miewam takie zapędy, może dlatego tak unikam tego miejsca... Ale na co dzień wolę mieć wybór czy plaża miejska czy dzika (do której nie muszę jechać samochodem), wieczorem wyjść na "miasto" i poszwędać się po knajpach (niekoniecznie z go-go), restauracjach, mehanach. Popołudniu posiedzieć na niezatłoczonym basenie, w niewielkim hotelu z pięknym widokiem na morze, albo w knajpie na plaży gdzie nie stracę majątku jak mnie poniesie przy barze... I nie martwić się czy samochód mi odholują bo krzywo stanąłem.
Dlatego też mając przed oczami główną plażę i główny deptak w SB, do tego te ogromne hotele z All-incl z widokiem na sąsiedni hotel, brak miejsca do parkowania, wysokie ceny, i wszechobecny hałas, stwierdzam - sorry to nie moja bajka.
Każdy spędza wakacje jak lubi, lub jak sobie na nie zasłużył
Dlatego też mając przed oczami główną plażę i główny deptak w SB, do tego te ogromne hotele z All-incl z widokiem na sąsiedni hotel, brak miejsca do parkowania, wysokie ceny, i wszechobecny hałas, stwierdzam - sorry to nie moja bajka.
Każdy spędza wakacje jak lubi, lub jak sobie na nie zasłużył

