11.07.2017 11:46:11
Witam
W Bałcziku przebywam od niedzieli. Super miasteczko, aczkolwiek trochę kiepsko z plażą. Chciałbym ostrzec wszystkich przed restauracją "VINTAGE" w alei prowadzącej do ogrodu botanicznego. Łatwo poznacie bo są tam białe drewniane stoły i krzesła. Jest tam gościu, który pięknie po polsku zaprasza, ale - ceny z kosmosu, a na koniec doliczył sobie 10 lewa do rachunku, po czym udawał, że się pomylił. Znalazłem natomiast restaurację " Złoty lew", którą polecił Malinowy i chyba już nigdzie indziej nie będę jadł. Pan Stefan bardzo miły i pomocny, jedzenie pyszne i ceny rewelacja - polecam.
W Bałcziku przebywam od niedzieli. Super miasteczko, aczkolwiek trochę kiepsko z plażą. Chciałbym ostrzec wszystkich przed restauracją "VINTAGE" w alei prowadzącej do ogrodu botanicznego. Łatwo poznacie bo są tam białe drewniane stoły i krzesła. Jest tam gościu, który pięknie po polsku zaprasza, ale - ceny z kosmosu, a na koniec doliczył sobie 10 lewa do rachunku, po czym udawał, że się pomylił. Znalazłem natomiast restaurację " Złoty lew", którą polecił Malinowy i chyba już nigdzie indziej nie będę jadł. Pan Stefan bardzo miły i pomocny, jedzenie pyszne i ceny rewelacja - polecam.

