11.07.2017 19:58:24
tata no moze to kwesta kucharza..ale dziwne jest to ze my bylismy w takiej porze ze ludzi prawie nie bylo, a my mowilismy od razu ze nam sie nie spieszy (po zlozeniu zamowienia podeszla do nas sama szefowa uprzedzajac ze na nasze danie trzeba bedzie czekac!!!)...i jak az tak spalili (bo wiadomo kazdemu moze sie zdarzyc) to mogli powiedziec +15min i zrobic od nowa..ja bym osobiscie takiego wegla nie wydal..ale wiadomo najlepiej samemu przetestowac!

