Dziś (niedziela 16 lipca) na niebie witają nas chmury. Do tego wieje silny wiatr. Zrobiliśmy mały wypad do Nesebaru i Rawdy. Stare miasto w Nesebarze pełne jest turystów. Sklepy i sklepiki pełne różnorodnego towaru, kupujących mało, oglądających wielu. Wizyta w Rawdzie to taka sentymentalna podróż bo dziewięć lat temu od tego miasta zaczęła się moja przygoda z Bułgarią. Restauracja U Czuczury rozbudowała się, Bracia Serbowie zmienili się mało ale ludzi pełno. Ogólnie w Rawdzie przybyło wiele hoteli, część podupadła. Miasto robi wrażenie ciasnego.
Po południu odwiedziliśmy Restaurację w hotelu Luxor. Ceny nieco wyższe niż w tych uwielbianych przez polaków.
- piwo Kamenitza 0,5 l = 2,5 BGN,
- sałatka Szopska - 4,90 BGN,
- Gaspacio - 3,70 BGN,
- pizza Hawajska - 11,50 BGN,
- skalopini z kurczaka - 17,60 BGN,
- keczup do pizzy - 2,00 BGN,
W restauracji trochę polaków i bardzo dużo Rosjan.
Wersję apple Flirta też zaliczyłem. Polecam bo dobra.
Po południu odwiedziliśmy Restaurację w hotelu Luxor. Ceny nieco wyższe niż w tych uwielbianych przez polaków.
- piwo Kamenitza 0,5 l = 2,5 BGN,
- sałatka Szopska - 4,90 BGN,
- Gaspacio - 3,70 BGN,
- pizza Hawajska - 11,50 BGN,
- skalopini z kurczaka - 17,60 BGN,
- keczup do pizzy - 2,00 BGN,
W restauracji trochę polaków i bardzo dużo Rosjan.
Wersję apple Flirta też zaliczyłem. Polecam bo dobra.

