02.08.2017 07:52:15
Po trzech dniach pobytu i stołowania w Barakudzie i Paradise trafiliśmy do Verandy. Jak na razie numer 1. Fakt menu raczej okrojone ale Ilian zaraz wytłumaczył że standardowo robią dziennie trzy dania dnia. Wczoraj nie było musaki (choć widniała w menu) ale obiecał że będzie dzisiaj więc idziemy. Na deser nie starczyło miejsca ale ciasta wyglądały rewelacyjnie - Ilian mówi że robione na miejscu. Moim zdaniem w Verandzie nie jest wcale drogo - za dwie zupy rybne (bardzo dobre), dwa naliwne piwa, jedną szopską i dwa drugie dania - rolada z mielonego mięsa faszerowana serem, papryką i pieczarkami z ziemniakami purre zapłaciłem 23 lv po rabacie 10%
Veranda wymiata. Dzisiaj znowu idziemy.
Veranda wymiata. Dzisiaj znowu idziemy.

